20.10.08

black balloon.

Chochlik, ale tylko gdy rozpuści włosy, przypomina Gretę.

Uwielbiam nasze Neo. Na długo przed Balingą i na długo po Balindze.

W nocy rozmawiam ze sobą jeszcze raz. Mówię sobie i nagle staje się to logiczne. Wszystko jest proste, wyodrębniam to, co mnie najbardziej boli.
Zaciskam pięści.
Smsy do Chochlika. Potem powie, że femme fatale, że dobrze, że uciekam. Stale.
Śni mi się czerwona sukienka i to, że patrzę prosto w oczy.

Brak komentarzy:

.-