i naprawdę pokruszę się jeśli nie powiesz choć jednego słowa.
i naprawdę boli mnie żołądek od ciągłego trawienia twojej ciszy.
i dzień następny przeraża mnie świadomością mojego milczenia.
i sprzeczności, bo bardzo, ale przecież śmiesznie jak w cyrku.
i pluję sobie w twarz, że zbudowałam siebie na piasku, na lodzie.
i boję się bardzo.
i wiem, że to jest nic.
i wiem, że nie powinnam.
i wiem, że dla mnie to jest wszystko.
i bez tego nie ma nic.
i wiem, że to nie dla mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz