3.8.08

Ona będzie mieć dziecko. Drugie. Choć trzecie. Będzie dziecko w lutym. Ziemia jeszcze nie pochłonęła jej do końca. Ale dziecko. Nieukrywana radość, choć melancholijne: "to już zapomniano?". Ona. Ona, ona.

Nie chcę go tracić teraz. Widzisz, tyle lat za mną w jednym miejscu, a dopiero przez drabinę, kubki i śpiwory nie chcę. Naprawdę nie chcę. Może to nie są moje oczy? Myślę, że to wszystko przez Ciebie.

Brak komentarzy:

.-