On powiedział wtedy: "Widzę w tobie taką ..... . Chciałbym to z ciebie wydobyć."
zapach kurzu, czerwono-czarna hala. on na jasnym, drewnianym krześle. ja w świetle, z twarzą zakrytą czernią.
"Teraz?". "Tak, teraz".
to jest gdzieś ukryte. w gestach, w zimnie. w budowie ciała. ja to wiem, pamiętam drogę, którą przeszłam. on widzi. czy ona też?
zaciskam pięści, przygryzam wargi. wiem, chciałabym przestać się palić do środka. nieporadne słowa, ale zachwyt tylko w jednym przypadku odmiany rzeczownika.
wiem, muszę uważać na swoje czarne ognie. boję się, tak się boję smoka drzemiącego w krtani. smoka o moich oczach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz