7.5.08

leżymy tak porozrzucani między czasem a przestrzenią. złote trawy, na których śpimy, wzbijają nasze dusze ku Północy. twarze pokryte pyłem słonecznym delikatnie mienią się kolorami gwizdozbiorów, jakie połknęliśmy przechodząc nad horyzontem. czas mogłyby znaczyć resztki tlących się niedopałków planet, ale powracające podmuchy wiatru słonecznego deformują również miejsce, w którym się znajdujemy. palce wędrują przez bezkresy Zewnętrznych Rubieży, by odkryć, że serce supernowej wybucha statecznie w pępku. czy to źle, że zataczam myślami kręgi planetoid dookoła? zamykam oczy i przywołuję pod powieki Północ. jest tam, na skraju mgławicy, wynurza się czernią z granatowych wód. twarz pokryta rybią łuską błyszczy zielonobutelkowymi dnami. ale to oczy są najcenniejsze. palą się w nich gwiazdy, ale nie po jednej na źrenicę, tylko całe galaktyki o zapomnianych nazwach. ktoś z nas musi się podnieść, on - łagodny Czerwony Olbrzym na skraju oddechu. wgnieciony krater złotych traw pachnie miętą i jaskrawością eteru. ja jeszcze bez formy leniwie przemierzę dystans dzielący mnie od Meduzy. napinam plecy i z miliardów otworów Obłoku Oorta wypływa czystość. moja prawda wędruje przez Kosmos, wciąż w niewiadomym celu. stamtąd spoglądam na siebie w dół leżącą w tej trawie i wiem, że bezruch ziemski jest ciągłym zastanawianiem się i ruchem wszechświata. białe płomienie karła palą w piersiach i przez Układ przetacza się nadfioletowy jęk. coś spada, jakiś deszcz, chyba Perseidy. wciąż bez wahania, ale powoli wyciągam Palce, by schować w Twoich włosach moje lodowe Plutony. nie znam koloru ani długości warkoczy Twoich komet, Palce czują tylko ciepło Twojego Słońca. tętnice na przegubach rąk wchłaniają gwiezdny pył i zaczyna się oczekiwanie na noc. endorfiny ulatują lotem zamierzonym z moich ust. wiem nareszcie i w tej zimnej Północy odgaduje się nagle światło. porzucam siebie i Palcami wyciągam się do spirali Twojej galaktyki. niczego więcej nie pragnę w Eterze niż braku przestrzeni.


ég gaf ykkur von sem varð að vonbrigðum.. þetta er ágætis byrjun.

Brak komentarzy:

.-