złote tło izoluje każdą z postaci. [Rilke]
gdy chodzisz po gwiazdach przestrzeń osiąga nieograniczoność a każdy centymetr powietrza staje się twoim bam bam bam i osaczasz sam siebie swoimi butami.wędrowcy nocy, których napotkasz na dwojej drodze szukają tego, co ty - esencji spokojnej samotności - i stają się w swojej nieliczności towarzyszami twojej duszy. bębniąca w uszach nierozerwalność ciszy prowokuje i zadaje pytania na które krokami musisz jej odpowiedzieć. wciąż sam.
ale kiedy jest na pograniczu, kiedy kształty obrysowują się to złotym blaskiem, to szarością niedostrzegalności, wtedy linia przejścia staje się płynna i napawa radością. przypatrz się kiedyś wtedy wielometrowym dżdżownicom pełzającym statycznie wzdłuż ulicy. spójrz w ich okna i zza firanek, rolet i kolorów świateł wydobądź złotą samotność, którą odgradzają się od swoich twarzy. ci, którym światła kolorów pogasły, łączą się w harmoni snu. znajdź w tym ukojenie, ciepłe ramię, w które wtulisz głowę, kiedy wrócisz do swojej przegrody.
nie pouczam, bo ty to już wiesz.
___________________
do nn.
ja jestem pałacem lodowym. zgub się w strumieniach kolorowych przebłysków moich przegubów świateł. zgub się we mnie Unn, bo nawet jak przyjdą Cię szukać - nie odnajdą mnie.
1 komentarz:
Rzadko piszę, odpisuję, komentuję, by w takich momentach brzmieć najprawdziwiej.
Zachwyciłaś mnie. Dziękuję.
Prześlij komentarz