tylko odległości się wydłużają. uczę się wyciągać ręce. powoli, kalecząc sekundy. budzę świadomość. a kiedyś uwierzę że to koniec. i nie trwało wiecznie. wtedy będę.... . cierpliwości. nie słuchać milisekund.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz